środa, 29 września 2010

Bawarskie ciasto ze śliwkami z Weekendowej Cukierni

Tak się jakoś ostatnio złożyło, że z WC było mi nie po drodze. W lipcu nasza Cukierenka była zamknięta, w sierpniu jakoś nie miałam weny na rogaliki. I dopiero teraz, pod koniec września, udało mi się przygotować ciasto z tego wydania. Muszę powiedzieć, że nie żałuję - ciepła drożdżówka rozeszła się w mgnieniu oka. Na rano zostały mi maleńkie kawałeczki do sfotografowania i konsumpcji na szybkie śniadanie. 

Zmniejszyłam proporcję, bo chciałam upchnąć ciasto w tej właśnie blaszce, ale teraz wiem, że i tak by się zmieściło. Wyszło bowiem dość niskie, i napędziło mi stracha. Brzegi cudnie urosły, a środek był jakiś taki klapnięty... Na szczęście obyło się bez zakalca i zgrzytania zębami, wszystko się wyrównało i wizualnie też było okej.
Połączenie śliwek, migdałów i cynamonu na drożdżówce, przynajmniej dla mnie, było dość odkrywcze. I bardzo, bardzo mi zasmakowało. Sprężyste ciasto, soczyste owoce i chrupkie, podpieczone orzechy... Czego chcieć więcej w ciemny, jesienny wieczór...?



Składniki:
(na blachę 25x25 cm)

ciasto:
  • 15 g świeżych drożdży
  • 150 ml mleka
  • 300 g mąki
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 małe jajko
  • 60 g cukru
  • 55 g masła

wierzch:
  • 500 g śliwek
  • 50 g migdałów
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 kopiasta łyżka cukru

Mleko lekko podgrzać (ma być ciepłe, nie gorące!), rozrobić w nim drożdże z łyżką cukru i odstawić na 15 minut, żeby ruszyły.
Masło rozpuścić i przestudzić.
Połowę mąki przesiać do miski, wymieszać z solą, jakiem, cukrem i drożdżami. Wlać masło, wyrabiać dosypując resztę mąki. Ciasto powinno być elastyczne i dobrze odchodzić od miski.
Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 30 minut.

Śliwki wypestkować, przekroić na połówki lub ćwiartki.
Migdały obrać i posiekać.

Wyrośnięte ciasto energicznie zagnieść.
Blachę posmarować masłem i wysypać bułką tartą. Wylepić ciastem dno. Na wierzchu ułożyć śliwki (ćwiartki na sztorc, połówki skórką do dołu), posypać migdałami.
Odstawić na 20 minut.

Piec 30 minut w 220 st. C. na dolnym poziomie piekarnika do tzw. suchego patyczka.

Łyżkę cukru wymieszać z cynamonem i posypać gorące ciasto.

Smacznego!

Tym razem gospodarzyła nam Carmellina:


Przepis dorzucam do akcji Czas na śliwki:





4 komentarze:

  1. Śliczny placek :) On własnie ma być niziutki ;) Mój wyszedł jeszcze niższy od Twojego ;) Dziękuje za udział :*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Piękny placuszek Ci się upiekł:))
    Pyszny jest, prawda? Tez robiłam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. ciacho wyglada smakowicie:) chetnie bym zjadla odrobine:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Odkąd wyjęłam ciasto z pieca połowa już za nami :)
    Jejku jakie to pyszne!
    Dziękuję za udział właśnie pracuję nad podsumowaniem :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Dziękuję za wizytę :)